czwartek, 7 marca 2013

Rozdział 1

Rozglądając się zobaczył w oddali ładną blondynkę, uśmiechnął się do niej cwaniacko robiąc sobie zdjęcia z resztą dziewczyn które wydawały z siebie nieogarnięte krzyki. Czasami zastanawiał się czemu one tak krzyczą, powinny cieszyć się i w spokoju czekać na zdjęcie ale przecież nie mógł nic innego na to poradzić. Podchodząc do jednego z swoich ochroniarzy wskazał na blondynkę  która po chwili już miała pojawić się u jego boku. Dziewczynę to cieszyło, przyszła tu tylko i wyłącznie dla siostry która kochała chłopaka, za to ona chciała się wybić. Od kilku miesięcy była modelką, co prawda mało kto o niej wiedział ale pomimo tego że była śliczną wysoką blondynką to umiała anielski głos o którym nikt nie wiedział. 
- Jestem z siostrą, nie zostawię jej
roześmiała się mówiąc to do chłopaka o imieniu Justin. Chłopaka którego pragnęła każda dziewczyna, i ona stwierdziła że nie dziwi się czemu jej siostra tak bardzo go kocha, był wysoki o ciemnych oczach i jego idealnie ułożone włosy. Kilka tatuażu które pasowały do niego i uśmiech. Plus te dwie małe iskierki w jego oczach.  (...) 
Budząc się w ramionach chłopaka uniosła obie brwi w górę zapominając o tym co się działo, ostatnią rzeczą było to że zawozili jej siostrę do domu, później impreza i urwanie filmu. Obok siebie zobaczyła Justina, nie wiedziała co się działo ale spodobało jej się to że nie miała nic na sobie, za równo jak i chłopak. Zagryzła swoją dolną wargę a widząc jak chłopak się budzi spojrzała na niego unosząc obie brwi w górę. 
- Wyspany ?
Zapytała po chwili, byli teraz w wielki hotelu w Londonie, wiedziała że dziś będzie wielki szum wokół nich ale nie mogła nic nic poradzić na to co się stało. 
- Tak, A Ty ?
Uśmiechnął się do niej siadając,  był słodki gdy rano wstawał ale wiedziała że nie jest grzecznym chłopakiem, tylko takiego udaje ale po tym co się wczoraj działo wiedziała o nim więcej niż kto kol wiek. 
- Też, Chyba powinnam jechać do domu - odpowiedziała po chwili uśmiechając się i zbierając swoje rzeczy ubrała się wiążąc włosy w luźnego koka. Na kartce na której zapisała wcześniej numer położyła obok niego i dając mu buzi w policzek wyszła z pokoju. Pod hotelem roiło się od paparazzi który o dziwo zaczęli robić jej zdjęcia. 
____________________________
Taki wstęp. Max 5 komentarzy i następny rozdział.